
2008.05.07
2004-12-07 10:48:50Hestia - Odnowa 4-2 (0-0)
Spotkanie z liderem II ligi krapkowickiej piłki halowej miało być dla naszych "orłów" meczem prawdy. Chłopaki z Hestii wygrali wszystkie wcześniejsze mecze i ten z nami był ostatni w pierwszej rundzie rozgrywek. Nasi rywale w sześciu wcześniejszych konfrontacjach strzelili 29 bramek tracąc tylko 6. Mecz prawdy mógł wygladać tak, że nasi zostaliby rozgromieni jak wcześniejsi rywale Hestii lub mógł być również meczem, w którym podejmą ambitną walkę prowadzoną fair play.
To co widzieliśmy w niedzielne popołudnie było świadectwem tego, że nasi chrześcijańscy piłkarze wiedzą co to znaczy walczyć - również na parkiecie.
Początek spotkanie to wzajemne badanie się obu zespołów gra toczyła się w środku pola i nieraz dochodziło do ostrych spięć ale wszystko w ramach przepisów. Zanosiło sie na niespodziankę bo po pierwszych 12 minutach spotkania zawodnicy schodzili na przerwę przy wyniku 0-0. Druga połowa to gra błędów i nerwów. Pierwszy popełnił Władek, który jako ostatni przed swoją bramką wdał się w niepotrzebny drybling tracąc piłkę. Sytuację sam na sam z naszym bramkarzem Darkiem wykorzystał zawodnik Hestii. Było 1-0. Nasi z pasją natarli i na rezultaty nie trzeba było długo czekać Władek zrehabilitował sie w zupełności i zdobył bramkę na 1-1.
Druga i trzecia bramka to wynik przewagi naszych przeciwników i za ich stratę nie ma kogo winić. W ciągu 5 minut straciliśmy remis i zrobiło się 3-1. Jednak nasi tym zacieklej natarli na bramkę rywali. Mariusz i Majkel mieli dobre sytuacje do zdobycia bramek zabrakło jednak trochę szczęścia. Czwarta bramka to wynik 4 faulu, za który sędzia podyktował rzut wolny bezpośredni z 10 m. Strzał na gola zamienił zawodnik Hestii jednak Darek mógł wyłuskać to niezbyt silne uderzenie, ale nie wyłuskał - trudno. 4-1 to wynik, który zupełnie nie odzwierciedlał tego co działo się na parkiecie. Na 10 sekund przed końcem meczu 2 bramkę dla Odnowy zdobył Majkel.
Moim zdaniem najsprawiedliwszym wynikiem końcowym tego spotkania byłby remis. Ten mecz pokazał, że nasi stanowią bardzo dobry zespół. Wszystkim należą się słowa uznania za sportową walkę i opanowanie (młodzież z Hestii w pewnych momentach grała tak jakby był to dla nich mecz o życie). Słowa uznania należą się chrześcijańskim kibicom, którzy na każdym naszym meczu entuzjastycznie (czy wygrywamy czy też przegrywamy) dopingują naszą drużynę.
Następny mecz Odnowy już w sobotę (11.12) o 15.00