
2008.05.13
2006-07-21 17:54:03
Moimi oczami i moim sercem
Myślę, że każdy chrześcijanin prawdziwie rozkochany w Jezusie Chrystusie, odczuwa potrzebę przebywania z braćmi i siostrami. Dla mnie każde poniedziałkowe spotkanie jest wielką duchową ucztą. Kiedy wszyscy razem, zebrani dla Boga, wielbimy Go, czuję, że wzrasta moja siła. Często właśnie wspólna modlitwa oraz wspólny śpiew pozawalają mi tak naprawdę wyrazić to, co czuję i powiedzieć to, co chcę powiedzieć. Gdy jesteśmy razem moje myśli są jakby całkowicie uwolnione od krzyku codzienności, ponieważ wiem, że jestem wśród osób, z którymi łączy mnie Jezus. I wtedy już nic nie stanowi bariery, by bez reszty poświęcić ten czas Bogu.
W ciągu tygodnia zawsze dzieje się wiele i niekoniecznie są to tylko rzeczy dobre. Gonitwa, by zdążyć, by zrobić wszystko, co należy do moich obowiązków. Niejednokrotnie zdarza się, że nie daję rady i jest mi ciężko. Codzienna modlitwa staje się wtedy walką o wytchnienie. Spotkanie jest jak balsam dla mojej duszy, bo tam prawdziwie mogę odpocząć w Panu i rozradować się Jego obecnością. Spotkania napawają mnie optymizmem. Wlewają we mnie ogrom Bożego entuzjazmu. Są jak dach nad głową podczas ulewy.
kamila@tylkojezus.net
komentarz: 3 razy, średnia ocena czytelników: 5.00