
2008.05.13
2006-07-01 16:51:43
Bóg zmienia relacje w rodzinie ...
Chcę się podzielić z Tobą tym, co Bóg zmienił w moim życiu. W zeszłym roku w Sylwestra pokłóciłam się z moim młodszym bratem. Zawsze po kłótni, to ja pierwsza kapitulowałam, ale tym razem się zaparłam i powiedziałam, że dopóki on mnie nie przeprosi to nie mamy o czym mówić. No więc nie rozmawialiśmy ze sobą 5 miesięcy. Pierwsze co się zmieniło w moim życiu jak oddałam je Jezusowi, to zaczęłam czytać Pismo Święte. Przeczytałam wtedy o miłości bliźniego. Bardzo mnie to poruszyło i postanowiłam, że jak brat wróci do Polski, to się z nim pogodzę. Tego samego wieczora około 23.00 mój brat napisał do mnie sms-a, w którym mnie przeprosił za to co się stało. Po 5 miesiącach milczenia akurat na drugi dzień po tym jak oddałam swoje życie Jezusowi mój brat odezwał się do mnie - to było Boże działanie. Do dziś kiedy go pytam, dlaczego akurat wtedy do mnie napisał, nie potrafi mi odpowiedzieć - ja wiem dlaczego.
Basia
Bóg zmniejsza dystans...
Miałam dystans do mojej rodziny, bo panuje wśród nich nerwowa, nieprzyjemna atmosfera. Ranią siebie nawzajem i tych, którzy są w pobliżu. Przestałam ich odwiedzać, pomagać im i miałam z tego powodu wyrzuty sumienia, a z drugiej strony była złość i niechęć do spotykania się z rodziną. Nie chciałam tej sprawy tak zostawić i oddałam ją Bogu. On dał mi zrozumieć, że mnie kocha, że jest ze mną i pokazał mi, że kocha też moich krewnych, bo za nich też umarł. Zobaczyłam, że moi bliscy mają w sobie wiele zranień i że przez te zranienia nieświadomie ranią też innych. Bóg dał mi pragnienie pokochania ich, przebaczania, uczę się patrzeć na rodzinę oczami Jezusa i wiem, że sama z siebie nie jestem zdolna wykrzesać miłości do nich. Bóg naprawdę ich kocha i chce aby oni należeli do Niego.
Lidka
Bóg uczy nas siebie...
Dzięki Jezusowi zmieniły się moje relacje z niewierzącym mężem. W ostatnim czasie mieliśmy bardzo złe relacje ze sobą, często się kłóciliśmy, były ciche dni w domu. To wszystko trwało dość długo i było mi bardzo ciężko z tego powodu - mojemu mężowi pewnie też. W tym czasie gorliwie modliłam się do Jezusa i oddawałam Mu siebie i męża i sytuację w której się znaleźliśmy. Niedługo zobaczyłam owoce mojej modlitwy. Nasze relacje się poprawiły, a problem który był skutkiem tych ciężkich dni został rozwiązany. Jestem wdzięczna Jezusowi, że tak nam pobłogosławił wiem, że zawsze jest blisko mnie i że jest najlepszym doradcą.
Iwona
Bóg pomaga w pracy ...
W ostatnim czasie Bóg mnie rozradował swoim działaniem w pracy, kiedy miałam przygotować 4 modele płaszczy. Nie wiedziałam za co mam się zabrać, nie potrafiłam zrobić tych konstrukcji, a czas na realizację tego zadania był bardzo krótki - na następny dzień modele miały być gotowe. Wówczas pomodliłam się i poprosiłam Ducha Świętego o pomoc. Stała się niesamowita rzecz - zaczęłam szybko i sprawnie wykonywać powierzone zadanie. Okazało się, że w rezultacie moje modele wyszły świetnie i dzięki Bogu odniosłam mały sukces w pracy.
Grażyna