
2008.05.13
2006-07-01 16:38:51
Cześć!
Mam na imię Renia i chciałam Ci opowiedzieć jak poznałam Jezusa i jak zaczęła się z Nim moja przygoda. Gdy miałam 14 lat zaczęłam się bardzo buntować, pewnie pomyślisz sobie, że w tym wieku to normalne - może i tak - ale w każdym bądź razie mój bunt nie doprowadził mnie do niczego dobrego. Zaczęłam kłamać, wagarować, palić papierosy i przeklinać zazwyczaj wtedy gdy chciałam się przed kimś popisać. Ogólnie nie podobał mi się system nauczania w szkole oraz to co musiałam robić bo tak trzeba. Jedyną rzeczą którą bardzo lubiłam robić to latać na motolotni z moim starszym bratem i czuć jak adrenalina "uderza mi do głowy". Niestety był i jest to sport sezonowy, tylko na ciepłe dni, więc w zimę zawsze miałam depresje i byłam smutna i nieszczęśliwa. Słuchałam wtedy często muzyki z tekstem "Bóg to mój wróg". Nie miałam przyjaciół więc zaczęłam ich szukać. Przebierałam się tylko po to aby uzyskać sympatię innych ludzi, byłam raz "pankówą" a innym razem "metalówą". Lecz i wtedy prawdziwych przyjaciół nie znalazłam, bo nie byłam sobą, a na ludziach wśród których ich szukałam to się tylko zawiodłam.
Pewnego dnia przyszedł do mnie mój brat i zaczął mówić mi, że Jezus mnie kocha! Że On umarł za moje grzechy i że chce abym była szczęśliwa. Usiłowałam na początku stłumić te słowa i włączałam muzykę np. z tekstem "Bóg to mój wróg". Ale Bóg nie chciał żebym zapomniała to co usłyszałam - "Bóg mnie kocha!". Był to czas kiedy przechodziłam ciężki kryzys, nie chciało mi się żyć, a ja ciągle słyszałam w sercu "Bóg mnie kocha!". Zapragnęłam wtedy poznać Jezusa, więc pomodliłam się w bardzo prosty sposób. Zaprosiłam Jezusa do mojego serca, do mojego życia. Przeprosiłam Go za to że tkwię w nałogu i za moje grzechy. Było to niesamowite w jednej chwili poczułam się lekka i wolna od grzechu i od nałogu. Do tego Bóg widział moje pragnienia i dał mi wspaniałych przyjaciół takich jakich chciałam. Nie muszę przed nimi udawać, lubią mnie taką jaką jestem, znalazłam ich w chrześcijańskiej wspólnocie i razem możemy wielbić Boga. Teraz jestem szczęśliwa cały rok, nie tylko w lato ale też i w zimę (chociaż już w ogóle nie latam), szczęście daje mi Bóg! Nie jestem już samotna, mam Boga, przyjaciół, mam kochającego męża i śliczną córeczkę. A muzyka? Rozchodzą się po całym domu śpiewy i takie słowa że "Bóg mnie kocha i chce bym była szczęśliwa". Jestem szczęśliwa i zbawiona.
Renia z Krapkowic